Co by było, gdyby McDonald’s zajmował się rejestracją pojazdów, część 2/4

Ten wpis jest częścią 2 w serii Rejestracja pojazdów w McDonald's

Okienka, dowód miękki i brakujące załączniki

11. Drugie okienko

W McDrive administracyjnym najważniejsze byłoby drugie okienko.

Przy pierwszym składasz zamówienie.

Przy drugim odbierasz nadzieję.

Podjeżdżasz.

Pracownik wychyla się z okienka.

Dzień dobry, faktura, dowód rejestracyjny, dowód osobisty i tablice poproszę.

Podajesz.

Pracownik znika.

Po chwili wraca.

Brakuje załącznika.

„Jakiego?”

System nie mówi. System tylko czuje brak.

„Ale czego brakuje?”

Proszę zaparkować na miejscu dla oczekujących. Manager zaraz podejdzie.

Na parkingu stoi już siedem aut.

Każde bez jednej tablicy.

12. Parking oczekujących

McRejestracja miałaby specjalny parking:

Miejsca dla klientów oczekujących na dokument.

Tabliczki:

  • REJ 1 — brak podpisu
  • REJ 2 — nieczytelny VIN
  • REJ 3 — system myśli
  • REJ 4 — proszę nie gasić nadziei
  • REJ 5 — odbiór dowodu miękkiego
  • REJ 6 — manager w drodze
  • REJ 7 — sprawa przekazana do kuchni

Stoisz na REJ 3.

Po dziesięciu minutach podchodzi pracownik z tabletem.

Dzień dobry, pańska sprawa jest prawie gotowa.

„Co znaczy prawie?”

Brakuje tylko tego, żeby była gotowa.

13. Dowód miękki

Największym hitem byłby:

McDowód Miękki

Wydawany od ręki.

Jeszcze ciepły.

Pracownik kładzie go na tacy.

Proszę uważać, świeżo wydrukowany.

Pytasz:

„Czy mogę już jeździć?”

Tak, ale z zachowaniem ostrożności administracyjnej.

„A twardy dowód?”

Będzie do odbioru później.

„Kiedy?”

Jak stwardnieje w systemie.

Na paragonie:

Dowód miękki ważny 30 dni.
Nie podgrzewać ponownie.
Przechowywać z dala od wilgoci i urzędów.

14. Brakujące dokumenty

Jeśli czegoś brakuje, system proponuje zamiennik.

„Nie mam kserokopii.”

Możemy zaproponować skan w bułce.

„Nie mam potwierdzenia opłaty.”

Może pan dopłacić przy kasie.

„Nie mam tablic przy sobie.”

Pracownik milknie.

Manager podchodzi.

Bez tablic możemy rozpocząć procedurę duchową.

„Co to znaczy?”

Uznajemy, że tablice istnieją, ale nie możemy ich dotknąć.

„Czy to wystarczy?”

W McDonald’s tak. W urzędzie nie.

15. Manager zmiany

Każda trudniejsza sprawa trafiałaby do managera.

Manager nosiłby koszulę, identyfikator i minę człowieka, który widział już trzy przyczepy bez VIN-u i jeden ciągnik z fakturą na frytki.

Podchodzisz.

W czym problem?

„System twierdzi, że mój samochód jest jednocześnie zarejestrowany, przerejestrowywany i w przygotowaniu.”

Manager kiwa głową.

Czyli status McFlurry.

„Co?”

Niby wszystko jest w kubku, ale miesza się tylko częściowo.

Manager klika coś w tablecie.

System pokazuje:

Pojazd w trakcie składania.

16. Opłaty jako dodatki

W McRejestracji opłaty byłyby pokazane jak dodatki do zestawu.

Na ekranie:

  • opłata rejestracyjna,
  • pozwolenie czasowe,
  • nalepki legalizacyjne,
  • opłata ewidencyjna,
  • zachowanie dotychczasowych tablic,
  • aktualizacja danych,
  • obsługa uśmiechu,
  • dodatkowy wydruk,
  • sos dokumentowy.

Pracownik pyta:

Czy życzy pan sobie paragon czy fakturę?

„Fakturę.”

Na firmę czy na pojazd?

„Na mnie.”

Pojazd pyta, czy może dostać kopię.

17. McOkienko numer trzy

Po managerze trzeba podejść do okienka numer trzy.

Okienko numer trzy wygląda jak zwykłe okienko.

Ale nie jest zwykłe.

To tam sprawy trafiają, kiedy nikt nie chce ich mieć.

Pani za szybą mówi:

Numer?

„REJ-231.”

Patrzy.

Aha.

To „aha” trwa pięć sekund.

Wiesz już, że źle.

Kto panu to przyjął?

„Pierwsze okienko.”

Pierwsze okienko nie powinno tego przyjąć.

„Ale przyjęło.”

Dlatego jesteśmy przy trzecim.

18. Drive-through dla tablic

Tablice byłyby podawane przez specjalną szczelinę.

Pracownik:

Proszę wsunąć dotychczasowe tablice.

Wsuwasz.

Maszyna je skanuje.

Na ekranie:

Czytelność: 94%
Stan emocjonalny: używane
Poziom brudu: akceptowalny
Ramka: zmęczona, ale wierna

Maszyna pyta:

Czy zachować dotychczasowy numer?

Klikasz „tak”.

System:

Dotychczasowy numer zachowany.
Tablice zostaną podgrzane do temperatury administracyjnej.

Po chwili wyjeżdżają te same tablice.

Tylko z karteczką:

Teraz już oficjalnie nadal są pańskie.

19. Promocje sezonowe

McRejestracja robiłaby promocje.

W maju:

Przerejestruj auto i odbierz małe frytki za okazaniem VIN-u.

W czerwcu:

Dowód twardy + lody w zestawie, jeśli system nie padnie.

W wakacje:

Tablice tymczasowe dla przyczep campingowych — oferta limitowana.

Przed świętami:

Zarejestruj pojazd przed Wigilią, odbierz karpia legalizacyjnego.

Na dole małym drukiem:

Promocja nie łączy się z brakiem dokumentów, leasingiem, spadkiem, współwłasnością ani rzeczywistością.

20. Puenta części drugiej

Gdyby McDonald’s zajmował się rejestracją pojazdów, największą różnicą nie byłoby to, że wszystko działałoby idealnie.

Nie.

Po prostu człowiek wiedziałby, że jeśli procedura się zatnie, to przynajmniej może dostać frytki.

A na ekranie zamówień świeciłby komunikat:

REJ-231 — w przygotowaniu.
Pański pojazd jest już prawie administracyjnie jadalny.

Rejestracja pojazdów w McDonald's

Poprzedni Następny
Przewijanie do góry