
McRejestracja, zestawy urzędowe i tablice na wynos
Na początku wyglądałoby to bardzo nowocześnie.
Komunikat ministerstwa:
W celu poprawy szybkości obsługi obywateli oraz zwiększenia dostępności usług komunikacyjnych, rejestrację pojazdów powierzono operatorowi gastronomii szybkiej.
Od tego momentu nie ma już Wydziału Komunikacji.
Jest:
McRejestracja.
Nie ma „interesanta”.
Jest:
klient administracyjny.
Nie ma „wniosku”.
Jest:
zamówienie rejestracyjne.
Nie ma „tablic”.
Są:
blachy w zestawie.
1. Wejście do McRejestracji
Wchodzisz.
Nad ladą świeci menu:
McPrzerejestrowanie Classic
McRejestracja Nowy Pojazd
McDowód Tymczasowy
McTablice Duże
McTablice Motocyklowe
Happy Vehicle Meal
Pracownik w czapeczce pyta:
Dzień dobry, co podać?
„Chciałbym przerejestrować samochód.”
Na miejscu czy na wynos?
„Jak to na wynos?”
Dowód miękki do ręki, twardy do odbioru później.
„A tablice?”
Tablice w zestawie czy zostają stare?
„Zostają stare.”
Czyli McPrzerejestrowanie Classic bez wymiany blach. Czy powiększyć o naklejki legalizacyjne?
2. McDrive administracyjny
Największą rewolucją byłby McDrive.
Podjeżdżasz do okienka.
Głośnik trzeszczy:
Witamy w McRejestracji. Proszę podać numer rejestracyjny.
Mówisz:
„XX 12345.”
Czy to zamówienie dotyczy pojazdu osobowego, dostawczego, motocykla, przyczepy czy emocjonalnie skomplikowanego leasingu po relacji?
„Osobowego.”
Proszę przygotować fakturę, dowód rejestracyjny, dowód osobisty oraz tablice.
„Mam tablice na aucie.”
Proszę podjechać do drugiego okienka i zdjąć przednie oraz tylne elementy zestawu.
„Tu, na pasie?”
Dla państwa wygody udostępniamy śrubokręt przy stanowisku sosów.
3. Menu zestawów
W McRejestracji wszystko byłoby w zestawach.
Zestaw Basic
- przyjęcie wniosku,
- spojrzenie na dowód,
- numer w kolejce,
- jedna serwetka do łez.
Zestaw Standard
- przerejestrowanie,
- dowód tymczasowy,
- zachowanie tablic,
- napój administracyjny 0,3 l.
Zestaw Premium
- przerejestrowanie,
- nowe tablice,
- dowód tymczasowy,
- SMS, że coś ruszyło,
- frytki średnie.
Zestaw Deluxe
- wszystko powyżej,
- pracownik wie, gdzie jest druk,
- nie odsyłają Cię do innego okienka,
- ketchup bez dopłaty.
Pytasz:
„A zwykłe przerejestrowanie?”
Pracownik:
Czyli Standard. Czy powiększyć do Deluxe, żeby system nie zapomniał załącznika?
4. Numerki jak zamówienia
Po złożeniu dokumentów dostajesz numerek.
Nie:
A-147
Tylko:
REJ-231
Na ekranie nad kuchnią administracyjną:
Przygotowywane: REJ-226
W realizacji: TAB-044
Do odbioru: DOW-019
Problem z VIN: proszę podejść do managera zmiany
Czekasz.
Po chwili ekran piszczy:
REJ-231 — prosimy do odbioru przy okienku 3.
Podchodzisz.
Pracownik mówi:
To nie pańskie. Pańskie jest jeszcze w systemie.
„Ale wyświetliło mój numer.”
System czasem pokazuje gotowość optymistyczną.
5. Happy Vehicle Meal
Dla rodzin byłby specjalny zestaw:
Happy Vehicle Meal
Zawartość:
- dowód rejestracyjny tymczasowy,
- małe tablice kolekcjonerskie,
- odblask,
- naklejka „Mój pierwszy urząd”,
- zabawka niespodzianka: losowy wydział komunikacji.
Dziecko pyta:
„Tato, czemu pan zabrał tablice?”
Ojciec:
„Bo auto musi zostać obywatelem.”
Pracownik dodaje:
W tej edycji zabawek można trafić:
- urzędnika,
- kasę opłat,
- druk wniosku,
- albo rzadką figurkę: „system działa”.
6. Kiosk samoobsługowy
Zamiast formularza papierowego byłyby kioski dotykowe.
Klikasz:
Przerejestruj pojazd
System pyta:
Czy pojazd jest:
- kupiony,
- sprzedany,
- odziedziczony,
- leasingowany,
- przekazany przez los,
- formalnie cudzy, ale życiowo Twój?
Klikasz „kupiony”.
Czy posiadasz dokument własności?
Klikasz „tak”.
Czy dokument własności jest:
- fakturą,
- umową,
- decyzją,
- czymś, co wygląda jak faktura, ale budzi niepokój?
Klikasz „faktura”.
Kiosk:
Czy chcesz dodać frytki do wniosku?
Nie.
Czy na pewno? Frytki zwiększają szansę pozytywnego doświadczenia administracyjnego.
7. Kontrola tablic
Pracownik bierze tablice i ogląda jak bułkę.
Tablice są czytelne, nieuszkodzone, bez śladów nadmiernego życia.
Odwraca.
Ramka lekko zmęczona.
„Czy przejdzie?”
Przejdzie, ale zalecamy wymianę przy najbliższej okazji. Mamy aktualnie promocję: dwie ramki i McFlurry za 19,99.
„Nie chcę McFlurry.”
W takim razie dwie ramki za 19,99 bez McFlurry.
„To jaka promocja?”
Administracyjna.
8. Pracownik pyta o sos
Każda procedura kończyłaby się pytaniem:
Jaki sos do tablic?
„Sos?”
Do wyboru:
- klasyczny legalizacyjny,
- czosnkowy tymczasowy,
- barbecue ewidencyjny,
- pikantny komunikacyjny,
- bez sosu, ale wtedy urząd może być suchy.
„Ja tylko chcę przerejestrować samochód.”
Rozumiem. Czyli bez sosu.
Ale system prosi, żebym zapytał.
9. Opłata przy kasie
Podchodzisz do kasy.
Pracownik:
Razem będzie 81 złotych opłaty administracyjnej, 17 zł pełnomocnictwa jeśli dotyczy, 2 zł opłaty systemowej, 6,99 za obsługę emocjonalną i 3 zł za papierową torbę na dokumenty.
„Ja nie chcę torby.”
Dokumenty muszą być wydane w nośniku.
„Mam teczkę.”
Czy teczka posiada certyfikat kontaktu z urzędem?
„Nie.”
W takim razie polecamy McTorbę.
10. Puenta części pierwszej
Gdyby McDonald’s zajmował się rejestracją pojazdów, człowiek nie pytałby:
„Czy załatwię dziś auto?”
Tylko:
„Czy mój zestaw administracyjny jest już gotowy?”
A nad okienkiem świeciłby komunikat:
McRejestracja
Szybka obsługa pojazdów.Czas oczekiwania może być dłuższy niż w reklamie, ale krótszy niż w urzędzie.