Co by było, gdyby Castorama prowadziła terapię par, część 1/4

Ten wpis jest częścią 1 w serii Castorama i terapie dla par

Diagnoza związku, gruntowanie zaufania i pierwsza warstwa rozmowy

1. Start programu

Na początku komunikat wyglądałby bardzo rozsądnie.

Castorama ogłasza rozszerzenie swojej działalności o nowy segment usług:

Castorama Relacje

Nie byłaby to terapia par.

Byłoby to:

kompleksowe wsparcie remontowo-komunikacyjne dla gospodarstw emocjonalnych.

Nie ma już „partnerów”.

Są:

użytkownicy wspólnej przestrzeni relacyjnej.

Nie ma „konfliktów”.

Są:

miejsca wymagające naprawy, wyrównania lub ponownego montażu.

Nie ma „rozmowy o uczuciach”.

Jest:

konsultacja zakresu prac wewnętrznych.

A hasło programu brzmiałoby:

Castorama Relacje — zróbcie to razem. Albo przynajmniej przeczytajcie instrukcję.

Pod spodem małym drukiem:

Efekt końcowy zależy od stanu podłoża, jakości komunikacji oraz tego, czy ktoś znowu powie „domyśl się”.


2. Pierwsza konsultacja

Para przychodzi do punktu obsługi.

Nie do terapeuty.

Do:

doradcy ds. remontu więzi.

Doradca pyta:

„Z czym państwo przychodzą?”

Ona:

„Nie rozmawiamy ze sobą.”

On:

„Rozmawiamy, tylko ona mówi, że ja nie rozmawiam.”

Doradca kiwa głową.

Otwiera formularz:

REL-START-1 — wstępna ocena stanu relacji

Pytania:

Czy występują pęknięcia w komunikacji?

Czy zaufanie było wcześniej malowane?

Czy konflikt pojawia się punktowo, czy na całej powierzchni?

Czy pod spodem jest wilgoć emocjonalna?

Czy ktoś próbował już zakleić problem silikonem „jakoś to będzie”?

Para milczy.

Doradca:

„Rozumiem. Czyli remont średni albo generalny.”

On:

„A czym to się różni?”

Doradca:

„Przy średnim jeszcze można mieszkać w trakcie.”


3. Gruntowanie zaufania

Pierwszym etapem byłoby gruntowanie.

Bo według Castoramy nie ma sensu kłaść nowej rozmowy na nieprzygotowane podłoże.

Doradca pokazuje im półkę:

Grunty pod relacje

  • grunt uniwersalny: „spróbujmy jeszcze raz”,
  • grunt głęboko penetrujący: „porozmawiajmy o tym, co naprawdę się stało”,
  • grunt szybkoschnący: „przeprosiłem, możemy już normalnie?”,
  • grunt do trudnych powierzchni: „twoja matka też jest częścią problemu”.

Ona bierze grunt głęboko penetrujący.

On patrzy na etykietę.

„Czy nie ma czegoś mniej głębokiego?”

Doradca:

„Jest. Ale będzie odpadać przy pierwszej większej kłótni.”

On:

„A szybkoschnący?”

Doradca:

„Popularny. Nieskuteczny na stare urazy.”

Na końcu doradca zaznacza:

Przed rozpoczęciem prac należy oczyścić powierzchnię z kurzu, dumy i niedopowiedzianych pretensji.


4. Diagnoza pęknięć

Następnie odbywałaby się diagnoza pęknięć.

Para siada przy stole.

Doradca wyciąga próbnik.

Nie kolorów.

Próbnik usterek relacyjnych.

Kategorie:

mikropęknięcia codzienne,

rysy po przemilczeniach,

pęknięcia od przeciążeń rodzinnych,

odspojenie emocjonalne,

ubytki po zaufaniu,

stare warstwy konfliktu pod nową farbą spokoju.

Ona mówi:

„Ja mam wrażenie, że on mnie nie słucha.”

On:

„Słucham.”

Doradca:

„Proszę powtórzyć, co usłyszał.”

On:

„Że znowu coś źle zrobiłem.”

Doradca zapisuje:

Pęknięcie rozszerza się pod naciskiem interpretacji.

Ona:

„No właśnie.”

Doradca:

„Tu nie wystarczy farba. Tu trzeba skuć kawałek ściany.”

On:

„Czy można tego nie kuć?”

Doradca:

„Można. Ale wtedy za pół roku przyjdziecie po większe wiadro.”


5. Farba do komunikacji

Po diagnozie doradca prowadzi parę do działu farb.

Na półce:

Farby komunikacyjne

  • biały neutralny: „dobrze”,
  • beż defensywny: „nie wiem, o co ci chodzi”,
  • szary pasywno-agresywny: „rób jak chcesz”,
  • zielony pojednawczy: „rozumiem, że mogło cię to zaboleć”,
  • czerwony alarmowy: „teraz nie będę o tym rozmawiać”,
  • granat głębokiej rozmowy: dostępny tylko dla zaawansowanych.

Ona wybiera zielony pojednawczy.

On sięga po biały neutralny.

Doradca:

„Biały neutralny dobrze kryje, ale niczego nie rozwiązuje.”

On:

„Ale pasuje do wszystkiego.”

Doradca:

„Właśnie dlatego wszyscy go nadużywają.”

Na etykiecie farby:

Nakładać cienkimi warstwami.
Nie stosować na świeżą złość.
Przed użyciem wstrząsnąć ego.


6. Instrukcja rozmowy

Castorama oczywiście przygotowałaby instrukcję.

Obrazkową.

Na pierwszej stronie:

Rozmowa partnerska — montaż krok po kroku

  1. Ustaw dwie osoby naprzeciwko siebie.
  2. Sprawdź, czy obie są obecne.
  3. Usuń telefon z obszaru roboczego.
  4. Przygotuj jedno zdanie prawdy.
  5. Nie dokręcaj winy zbyt mocno.
  6. Nie używaj młotka z argumentów sprzed pięciu lat.
  7. Po każdej warstwie odczekaj.

On czyta punkt 4.

„Jedno zdanie prawdy?”

Ona:

„Może być: czuję się sama.”

On:

„A moje?”

Doradca:

„Pańskie zdanie prawdy będzie w następnym etapie. Proszę nie montować dwóch elementów naraz, jeśli nie macie wypoziomowanej podstawy.”

On:

„Czyli teraz mam słuchać?”

Doradca:

„Tak. To jest element nośny.”


7. Poziomica emocjonalna

W każdej sesji używano by poziomicy.

Nie do ścian.

Do rozmowy.

Narzędzie nazywałoby się:

Poziomica Emocjonalna 2.0

Pokazuje:

  • czy rozmowa jest równa,
  • czy jedna osoba dominuje,
  • czy druga odpływa,
  • czy temat zjeżdża na teściów,
  • czy ktoś mówi „zawsze” lub „nigdy”,
  • czy napięcie przekracza normy montażowe.

Para zaczyna rozmowę.

Ona:

„Zawsze robisz to samo.”

Poziomica piszczy.

Doradca:

„Mamy przechył generalizacyjny.”

On:

„Bo ona nigdy…”

Poziomica piszczy głośniej.

Doradca:

„Teraz mamy obustronne wyboczenie konstrukcji.”

Ona:

„To co mamy mówić?”

Doradca:

„Na początek: konkretnie. Bez rozbiórki całego budynku.”


8. Silikon na drobne szczeliny

Dział silikonów byłby bardzo oblegany.

Bo wiele par chciałoby nie naprawić problemu.

Tylko go uszczelnić.

Na półce:

Silikony relacyjne

  • „przepraszam, ale”,
  • „nie wracajmy już do tego”,
  • „było, minęło”,
  • „inni mają gorzej”,
  • „kupimy coś i będzie miło”,
  • „weekend załatwi sprawę”.

Doradca ostrzega:

„Silikon jest dobry na drobne szczeliny. Nie na dziurę po zaufaniu.”

On:

„Ale szybko się nakłada.”

Ona:

„I potem wszystko śmierdzi octem.”

Doradca:

„Dokładnie.”

Na opakowaniu:

Nie stosować jako zamiennika rozmowy.
Produkt może czasowo poprawić wygląd relacji bez poprawy nośności.

Para bierze jedną tubę.

„Na wszelki wypadek.”

Doradca zapisuje:

Klienci wykazują skłonność do maskowania zamiast naprawy.


9. Kosztorys relacji

Po wstępnej diagnozie powstawał kosztorys.

Nie finansowy.

Chociaż trochę też.

Kosztorys Prac Relacyjnych

Pozycje:

  • oczyszczenie starych urazów: 12 godzin,
  • demontaż mechanizmu „domyśl się”: trudność wysoka,
  • wymiana zawiasów komunikacyjnych: 4 spotkania,
  • uzupełnienie ubytków po zaufaniu: czas nieokreślony,
  • gruntowanie bezpieczeństwa: minimum 2 warstwy,
  • malowanie codzienności: zalecane regularnie,
  • sprzątanie po konflikcie: po każdej większej kłótni.

On patrzy na listę.

„A nie da się taniej?”

Doradca:

„Da się. Nie robiąc nic.”

Ona:

„To robiliśmy.”

Doradca:

„I dlatego państwo tu są.”

Na dole kosztorysu:

Uwaga: prace mogą ujawnić dodatkowe uszkodzenia niewidoczne przy oględzinach.

Para patrzy na siebie.

Oboje wiedzą, że to bardzo prawdopodobne.


10. Puenta części pierwszej

Gdyby Castorama prowadziła terapię par, pierwsza sesja nie kończyłaby się pytaniem:

„Co państwo czują?”

Tylko:

„Czy robimy remont punktowy, czy generalny?”

Zaufanie trzeba by było zagruntować.

Komunikację położyć cienkimi warstwami.

Stare pretensje skuć przed malowaniem.

A silikon „jakoś to będzie” zostałby dopuszczony wyłącznie do drobnych szczelin, nie do dziur po latach milczenia.

Na końcu doradca wręczałby parze listę zakupów:

grunt pod zaufanie, farba do rozmowy, poziomica emocjonalna, rękawice ochronne i cierpliwość 20 kg.

Pod spodem małym drukiem:

Cierpliwość dostępna tylko w wybranych lokalizacjach.

Castorama i terapie dla par

Następny
Przewijanie do góry