Co by było gdyby Sosnowiec został stolicą wszystkiego część 1/9 – Przenosimy Śląski Urząd Wojewódzki do Sosnowca

Ten wpis jest częścią 1 w serii Sosnowiec stolicą wszystkiego

Zaczyna się niewinnie. Ktoś rzuca myśl, której nie powinien rzucać przy ludziach znających Śląsk, Zagłębie i granicę na Brynicy.

O Jezu. To nie jest „głupi pomysł”. To jest geopolityczna broń masowego oburzenia.

Przeniesienie Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego do Sosnowca miałoby potencjał wywołania zjawiska typu regionalny rezonans memiczno-administracyjny stopnia 9.

Bo formalnie ktoś mógłby powiedzieć: „no przecież Sosnowiec jest w województwie śląskim”. I właśnie to jest najgorsze: administracyjnie prawie się zgadza, emocjonalnie absolutnie nie.

W celu poprawy dostępności usług publicznych Śląski Urząd Wojewódzki zostaje przeniesiony do Sosnowca.

A połowa ludzi z Katowic i okolic dostałaby natychmiastowego zwarcia semantycznego:

  • Jak to Śląski Urząd w Sosnowcu?!
  • To już nie urząd, to prowokacja.
  • Czy granica na Brynicy została zniesiona bez konsultacji społecznych?
  • Kto podpisał tę herezję?
  • Czy trzeba będzie brać paszport do własnego wojewody?

A pod spodem komentarz lokalny:

Dostępność poprawiona, tożsamość regionalna odparowała.

I najlepsze jest to, że kulturowo byłby to materiał na trzy dekady żartów, protestów, felietonów i naklejek na samochody. Całkowicie niepotrzebny, absurdalny, a jednak pięknie wywołujący reakcję łańcuchową w mózgu.

Sosnowiec stolicą wszystkiego

Następny
Przewijanie do góry