
Wywiadówka sprzedażowa, promocja na świadectwo i nauczyciel jako doradca klienta
11. Wywiadówka jako pokaz ofert
Wywiadówki zmieniłyby format.
Nie byłoby już siedzenia w ławkach, nerwowego przeglądania ocen i pytania:
„Czy moje dziecko bardzo przeszkadza?”
Teraz byłoby:
Spotkanie informacyjno-sprzedażowe dla opiekunów procesu edukacyjnego.
Rodzice wchodzą do klasy.
Na krzesłach ulotki.
Na tablicy:
Twoje dziecko. Twoja decyzja. Nasze pakiety.
Wychowawca, czyli:
opiekun klienta klasowego
zaczyna prezentację:
„Dzień dobry państwu. W pierwszej części omówimy zachowanie klasy, w drugiej wyniki nauczania, a w trzeciej przedstawię atrakcyjne rozwiązania dla rodzin, które chcą zwiększyć efektywność edukacyjną bez nadmiernego obciążenia domowego budżetu.”
Rodzic podnosi rękę:
„Czyli korepetycje?”
Wychowawca:
„Nie. Ekosystem wsparcia wiedzy.”
Na ekranie pojawia się slajd:
Pakiet Spokojny Rodzic — już od 49,99 miesięcznie.
12. Nauczyciel jako doradca klienta
Nauczyciele nie mówiliby już:
„Proszę otworzyć zeszyty.”
Mówiliby:
Zapraszam państwa do zapoznania się z dzisiejszą ofertą programową.
Na identyfikatorach:
Anna Kowalska — doradca ds. języka polskiego
Marek Nowak — konsultant matematyczny
Ewa Wiśniewska — ekspertka od biologii i rozwiązań komórkowych
Uczeń pyta:
„Czy pani jest nauczycielką?”
Pani od polskiego:
„Formalnie tak, ale od wdrożenia nowego modelu pracuję bliżej klienta.”
„Czyli dalej pani pyta?”
„Tak, ale w duchu obsługi posprzedażowej.”
Na lekcji:
„Kto odpowie na pytanie?”
Cisza.
Nauczycielka patrzy w dziennik.
System podpowiada:
Uczeń Michał wykazuje potencjał do kontaktu z produktem, ale unika konwersji ustnej.
Pani:
„Michał, zapraszamy do aktywacji.”
Michał:
„Ja jednak zostanę w wersji demonstracyjnej.”
13. Promocja na świadectwo
Pod koniec roku ruszałaby wielka akcja:
Świadectwo Days
Hasła:
Zakończ rok z mocą!
Oceny końcowe nawet do 30% lepsze przy spełnieniu warunków promocji!
Druga poprawa taniej!
Uczniowie dostawaliby katalog.
W środku:
Średnia 3,0 — wariant Basic
obejmuje zaliczenie roku, podstawową ulgę rodziców i możliwość przejścia dalej.
Średnia 4,0 — wariant Plus
obejmuje pochwałę, umiarkowaną dumę i jedno zdjęcie świadectwa na rodzinnej grupie.
Średnia 5,0 — wariant Premium
obejmuje pasek, nagrodę książkową, ciocię piszącą „zdolniacha” i zwiększone oczekiwania w przyszłym roku.
Uczeń pyta:
„Czy pasek jest w cenie?”
Doradca:
„Pasek jest dostępny po spełnieniu warunków regulaminu.”
„Czy mogę dopłacić?”
„Nie oficjalnie.”
Po chwili ciszej:
„Ale można rozważyć pakiet konkursowy.”
14. Reklamacja oceny
Oceny dostałyby procedurę reklamacyjną.
Uczeń dostaje dwóję.
Nie płacze.
Nie chowa sprawdzianu.
Nie mówi:
„Mama mnie zabije.”
Tylko otwiera aplikację:
Zgłoś niezgodność oceny z oczekiwaniami.
Formularz:
OCENA-REK-2 — Reklamacja doświadczenia edukacyjnego
Pytania:
Czy uczeń zapoznał się z materiałem?
Czy materiał zapoznał się z uczniem?
Czy odpowiedź była zgodna z tematem?
Czy brak wiedzy wynikał z winy ucznia, systemu, nauczyciela, pogody czy ogólnej sytuacji semestralnej?
Czy uczeń oczekiwał lepszej oceny na podstawie:
- nauki,
- intuicji,
- wiary,
- rozmowy z kolegą przed lekcją,
- faktu, że „coś tam napisał”?
Uczeń zaznacza:
fakt, że coś tam napisał.
System odpowiada:
Reklamacja przyjęta.
Czas rozpatrzenia: do końca edukacji.
15. Gwarancja zrozumienia
Największym hitem reklamowym byłaby:
Gwarancja Zrozumienia
Na plakatach:
Nie zrozumiałeś? Wróć do nas!
Małym drukiem:
Gwarancja dotyczy wybranych zagadnień i nie obejmuje matematyki rozszerzonej, chemii organicznej, interpretacji poezji oraz sytuacji, gdy uczeń „był, ale nie słuchał”.
Uczeń przychodzi po lekcji:
„Nie zrozumiałem.”
Nauczyciel:
„Czy posiada pan dowód uczestnictwa?”
„Byłem na lekcji.”
„Czy aktywnie?”
„Siedziałem.”
„To jest obecność pasywna.”
Uczeń pokazuje zeszyt.
W zeszycie trzy słowa i rysunek.
Nauczyciel:
„Niestety, gwarancja nie obejmuje uszkodzeń wynikających z nieprawidłowego użytkowania lekcji.”
Uczeń:
„Czyli?”
„Nie można było grać pod ławką.”
16. Salon pokazowy szkoły
Szkoła zaczęłaby mieć salon pokazowy.
Dla rodziców.
Przy wejściu:
Strefa Nowoczesnej Edukacji
W środku:
ławka premium,
krzesło ergonomiczne,
tablica interaktywna,
model ucznia skupionego,
model ucznia przeciętnego,
model ucznia po trzech kartkówkach,
oraz ekspozycja:
Pokój do nauki — zestaw obowiązkowy
biurko,
lampka,
laptop,
słuchawki,
organizer,
kalendarz,
drukarka,
i rodzic stojący z boku z miną:
„Czy to naprawdę jest potrzebne?”
Doradca:
„Nie wszystko jest potrzebne. Ale wszystko wspiera proces.”
Rodzic:
„A najważniejsze?”
Doradca wskazuje drukarkę.
„Na pewno nie zabraknie tematów do wydruku.”
17. Prace domowe jako subskrypcja
Prace domowe też dostałyby model abonamentowy.
W aplikacji:
Wybierz plan zadań domowych
Basic
zadania obowiązkowe,
brak podpowiedzi,
standardowy poziom frustracji.
Plus
zadania obowiązkowe,
jedna wskazówka,
przypomnienie o terminie,
możliwość przesunięcia paniki na później.
Premium
zadania,
wskazówki,
przykład,
film edukacyjny,
oraz automatyczne powiadomienie do rodzica:
Dziecko rozpoczęło zadanie. Prosimy nie wchodzić do pokoju z pytaniem „i jak?”.
Uczeń pyta:
„Czy mogę nie mieć pracy domowej?”
System:
Brak pracy domowej dostępny tylko w wakacje.
Po chwili:
Wakacje nie są obecnie aktywne.
18. Sprawdzian jako test urządzenia
Sprawdziany byłyby przedstawiane jak test produktu.
Na początku:
Dzisiaj sprawdzimy, jak wiedza działa w warunkach normalnego użytkowania.
Uczniowie dostają kartki.
Na górze:
Test zgodności kompetencji — wersja 3.1
Instrukcja:
Nie używać telefonu.
Nie komunikować się z innymi użytkownikami.
Nie restartować mózgu w trakcie testu.
W razie zawieszenia proszę podnieść rękę.
Uczeń po pięciu minutach:
„Proszę pani, zawiesiłem się.”
Nauczyciel:
„Czy próbowałeś wrócić do poprzedniego zadania?”
„Tak.”
„Czy problem występuje nadal?”
„Tak.”
„W takim razie proszę przejść do następnego pytania.”
„Ale ja nie umiem.”
„To nie jest błąd systemu. To brak zainstalowanej wiedzy.”
19. Program lojalnościowy dla uczniów
Uczniowie zbieraliby punkty.
Nie żappsy.
Nie mile.
Tylko:
Eksperciki.
Za aktywność:
+10 za odpowiedź,
+5 za zeszyt,
+20 za pracę domową bez przypomnienia,
+50 za przeczytanie lektury w całości,
+100 za niepowiedzenie „a po co mi to w życiu?” przez cały tydzień.
Punkty można wymieniać na:
jedno nieprzygotowanie,
lepsze miejsce w ławce,
dodatkową podpowiedź,
przesunięcie odpowiedzi ustnej,
naklejkę „Klient edukacyjny miesiąca”,
oraz dostęp do promocji:
Drugi temat wypracowania mniej traumatyczny.
Uczeń pyta:
„Ile kosztuje brak pytania?”
Nauczyciel:
„To zależy od przedmiotu.”
„A matematyka?”
„Matematyka nie bierze udziału w promocji.”
20. Puenta części drugiej
Gdyby Media Expert przejął szkoły, wywiadówka nie byłaby już rozmową o dziecku.
Byłaby:
prezentacją możliwości rozwoju w atrakcyjnych pakietach.
Ocena nie byłaby oceną.
Byłaby:
produktem edukacyjnym z opcją reklamacji.
Nauczyciel nie mówiłby:
„Musisz się bardziej postarać.”
Tylko:
„Rekomenduję przejście na pakiet Plus przed końcem semestru.”
A na koniec roku uczniowie nie pytaliby:
„Czy zdam?”
Tylko:
„Czy moje świadectwo jest jeszcze objęte promocją?”
Pod spodem małym drukiem:
Promocje edukacyjne nie łączą się z lenistwem, chorobą, chaosem domowym ani brakiem zeszytu.