
Jak już Metropolia Sosnowiecka zacznie rosnąć, to ona nie zatrzyma się grzecznie na Gliwicach. To nie jest krzak ozdobny, tylko administracyjny bluszcz z ambicjami geopolitycznymi.
- Tychy → Sosnowiec Południowy Browarniczo-Motoryzacyjny,
- Rybnik → Sosnowiec Rybnicki, żeby nazwa była możliwie najbardziej obraźliwa dla logiki,
- Pszczyna → Sosnowiec Pałacowo-Żubrowy,
- Bielsko-Biała → Sosnowiec Górski Dolny,
- Cieszyn → Sosnowiec Graniczny, Punkt Widokowy na Czechy.
I wtedy Sosnowiec staje się miastem granicznym z Czechami. Nie „województwo ma granicę”, tylko Sosnowiec ma granicę państwową.
Informujemy, że w związku z dalszym uporządkowaniem przestrzeni metropolitalnej miasto Sosnowiec uzyskało bezpośredni kontakt z Republiką Czeską. Granicę państwową należy traktować jako tymczasową niedogodność administracyjną.
Czesi zza Olzy: „Prosím, co to jest ten Sosnowiec i dlaczego jest już przy płocie?”
Sosnowiec: „Spokojnie. My tylko wyrównujemy granice.”
Słowacja może na razie odetchnąć, bo przez Cieszyn to jednak Czechy. Ale jeśli Metropolia spojrzy przez Bielsko, Żywiec i dalej, zaczyna się robić niepokojąco.
Program Sosnowiec 2030. Od Brynicy do Bałtyku, od Spodka do Czech.
- Dostęp do morza przez Kanał Sosnowiecki.
- Granica z Czechami przez Sosnowiec-Cieszyn.
- Spodek jako latarnia morska.
- Park Śląski jako park centralny Sosnowca.
- Chorzów administracyjnie zaskoczony, ale objęty opieką psychologiczną.
Urzędnik: „Czy planujemy aneksję Czech?”
Sosnowiec: „Nie. Na razie tylko konsultacje społeczne w trybie przyspieszonym.”