
Z Berlinem i Unią Sosnowiecką musimy zaczekać do wyników testów na środowisku lokalnym. Za duży deployment na produkcję. Najpierw sosnowicyzacja krajowa: spokojnie, warstwowo, bez od razu przejmowania Europy.
Etap 1: województwo i okolice
- Katowice → Sosnowiec Centrum,
- Chorzów → Sosnowiec Zachód,
- Dąbrowa Górnicza → Sosnowiec Wschód-Hutniczy,
- Będzin → Sosnowiec Zamkowy,
- Gliwice → Sosnowiec Portowy, z Kanałem Sosnowieckim.
Etap 2: symbole krajowe
- Pałac Kultury i Nauki w Sosnowcu — formalnie nadal stoi w Warszawie, ale po korekcie administracyjnej Warszawa-Śródmieście zostaje „Sosnowiec Delegatura Centralna”.
- Port Sosnowiec-Gdynia — bo skoro mamy Kanał Sosnowiecki, Odrę i ambicję, Bałtyk musi dostać pieczątkę.
- Kraina Wielkich Jezior Sosnowieckich — Mazury jako teren rekreacyjno-retencyjny Metropolii Sosnowieckiej.
- Sosnowiec-Zakopane — zimowa dzielnica wypoczynkowo-góralska, z tablicą: „Oscypek Sosnowiecki, produkt regionalny po relokacji”.
- Sosnowiec-Wawel — tu Kraków zaczyna pisać petycje w trzynastu językach.
Etap 3: komunikaty propagandowo-turystyczne
Sosnowiec. Od morza do Tatr, od Spodka do Pałacu Kultury. Nie pytaj, jak. Administracja już wie.
Metropolia Sosnowiecka — Polska w wersji uporządkowanej.
Najlepsze jest to, że trzeba to robić powoli, żeby ludzie nie zauważyli od razu. Najpierw nazwy funkcjonalne:
- Port Gdynia — Partnerstwo Sosnowieckie,
- Mazury — Obszar Jeziorny Sosnowiec Północ,
- PKiN — Delegatura Wysokościowa Sosnowca,
- Tatry — Rejon Wypiętrzony Sosnowiec Południe.
Rzeczpospolita Sosnowiecka — dawniej Polska, roboczo do końca okresu przejściowego.
Berlin zdecydowanie później. Najpierw trzeba doprowadzić do tego, żeby Gdynia, Zakopane i Mazury zrozumiały, że są częścią większej opowieści. I żeby Chorzów przestał krzyczeć, bo bez tego żadne rozszerzenie europejskie nie przejdzie.