
Skoro urząd, to po co się ograniczać? Najlepiej od razu pakietem reformy administracyjno-przyrodniczej:
Śląski Ogród Zoologiczny im. Tymczasowego Przekroczenia Brynicy — Sosnowiec-Zagłębie, woj. śląskie.
I teraz wyobraźmy sobie reakcje:
Śląsk: „Jak to nasze zoo do Sosnowca? Przecież to już nie zoo, to ekstradycja zwierząt.”
Sosnowiec: „Witamy serdecznie. Prosimy nie dokarmiać hanysów.”
Chorzów: „Oddajcie żyrafę.”
Katowice: „Czy pingwiny będą miały paszporty?”
Najbardziej poszkodowane byłyby jednak zwierzęta, bo trzeba by im tłumaczyć nowe realia regionalne:
Lew: „Ja byłem królem dżungli, a teraz jestem królem Zagłębia?”
Żyrafa: „Czy z tej wysokości widać jeszcze Park Śląski?”
Małpy: „My zostajemy, ale ludzie za płotem zachowują się dziwniej niż zwykle.”
Pingwiny: „Czy Sosnowiec ma dostęp do morza, czy znowu ktoś nas oszukał?”
Nowa atrakcja edukacyjna byłaby obowiązkowa: Pawilon Tożsamości Regionalnej.
- mapa Brynicy w skali 1:1,
- interaktywny przycisk „czy to jeszcze Śląsk?”,
- symulator rozmowy rodzinnej po ogłoszeniu relokacji urzędu,
- terrarium z lokalnymi komentarzami internetowymi.
Śląski Ogród Zoologiczny w Sosnowcu — bo administracyjnie się zgadza, emocjonalnie prosimy nie pytać.
To byłby taki poziom prowokacji, że nawet zwierzęta wystąpiłyby z wnioskiem o mediację.