Co by było gdyby Sosnowiec został stolicą wszystkiego część 3/9 – Park Śląski i Stadion Śląski w trybie relokacji

Ten wpis jest częścią 3 w serii Sosnowiec stolicą wszystkiego

Jak już robić reformę, to konsekwentnie. Park Śląski przenosimy do Sosnowca.

Tu zaczyna się problem logistyczny, bo Park Śląski to nie jest budka z kebabem, którą bierze się na lawetę i przewozi przez Brynicę. Trzeba by uruchomić operację pod kryptonimem:

Zielona Relokacja Administracyjna 2026 — trawa z zachowaniem ciągłości regionalnej.

W trosce o równomierny rozwój województwa śląskiego informujemy, że Park Śląski zostanie etapowo przeniesiony do Sosnowca. Drzewa zostaną przesadzone zgodnie z harmonogramem. Ławki zachowają dotychczasowe numery inwentarzowe.

Chorzów: „Oddajcie nam cień.”

Katowice: „Czy kolejka linowa Elka będzie teraz jeździła nad Brynicą?”

Sosnowiec: „Przyjmujemy park, ale prosimy bez pretensji historycznych w doniczkach.”

Śląsk: „To już nie jest park, to przesiedlenie zieleni.”

A potem największy dramat: Stadion Śląski. Bo jeśli przenosimy Park Śląski, to stadion też?

Stadion Śląski w Sosnowcu.

To już nie jest reforma. To jest test odporności społecznej.

Kibic: „Ja rozumiem wiele, ale jak reprezentacja Polski zagra na Stadionie Śląskim w Sosnowcu, to ja potrzebuję dnia wolnego na przetworzenie danych.”

Na końcu zostaje tylko jedno pytanie: czy Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku po przeniesieniu do Sosnowca nadal będzie wojewódzki, śląski, kultury, wypoczynku, czy już tylko formalnie obiekt zielony z wysokim ryzykiem komentarzy?

Sosnowiec stolicą wszystkiego

Poprzedni Następny
Przewijanie do góry