Co by było, gdyby McDonald’s zajmował się rejestracją pojazdów, część 4/4

Ten wpis jest częścią 4 w serii Rejestracja pojazdów w McDonald's

Awarie systemu, franczyza urzędowa i ostatnie okienko

31. Awaria systemu

Najczęstszy komunikat brzmiałby:

Przepraszamy, system rejestracji jest chwilowo niedostępny.

Klient pyta:

„CEP-iK?”

Pracownik:

Nie, maszyna do dowodów miękkich.

„A co z moim wnioskiem?”

Wniosek został przyjęty, ale nie możemy go podgrzać.

„Czy mogę poczekać?”

Oczywiście. Zapraszamy do strefy oczekiwania administracyjno-gastronomicznej.

Na ekranie:

REJ-231 — zamrożone.

32. McFlurry ewidencyjne

Każda awaria systemu byłaby tłumaczona tak samo.

„Nie działa rejestracja.”

Jak lody.

„Czyli często?”

Zależnie od lokalizacji.

„A kiedy będzie działać?”

Jak przyjdzie serwis.

„Kiedy przyjdzie serwis?”

Serwis został zarejestrowany w systemie.

„Czy system działa?”

Nie.

Zapada cisza.

Pracownik:

Mogę zaproponować jabłko?

33. Franczyza urzędowa

Największy chaos zacząłby się, gdyby różne lokale McRejestracji interpretowały przepisy po swojemu.

W jednej restauracji mówią:

Tablice trzeba zdjąć.

W drugiej:

Tablic nie zdejmujemy.

W trzeciej:

Zdejmujemy tylko przednią.

W czwartej:

Tylną proszę pokazać przez okno.

W piątej:

My tego nie robimy, ale kolega w Sosnowcu robi.

Dzwonisz na infolinię.

„Jak jest prawidłowo?”

Konsultant:

To zależy od restauracji.

„Ale prawo jest jedno.”

Tak, ale zestawy są lokalne.

34. Tajemniczy klient z ministerstwa

Żeby poprawić jakość obsługi, ministerstwo wysyłałoby tajemniczych klientów.

Przychodzi pan w kurtce.

Mówi:

„Chciałbym zarejestrować motorower bez dokumentów, ale z przekonaniem.”

Pracownik:

Czy posiada pan chociaż VIN?

„Mam zdjęcie.”

Zdjęcie VIN-u czy motoroweru?

„Kuzyna.”

Pracownik patrzy.

Uśmiecha się.

Proszę podejść do managera. To sprawa z menu specjalnego.

Tajemniczy klient zapisuje:

Personel wykazuje elastyczność wobec absurdu.

35. Reklama w telewizji

W telewizji leci spot.

Uśmiechnięta rodzina podjeżdża do McDrive.

Lektor:

Rejestrujesz auto? Nie trać dnia w urzędzie.
Wpadnij do McRejestracji.

Ojciec odbiera dowód miękki.

Dziecko dostaje zabawkową tablicę.

Matka pyta:

A czy tablice zostają?

Pracownik odpowiada:

Zostają. Tak jak dobre wspomnienia.

Na końcu slogan:

McRejestracja.
Dokumenty dobrze wysmażone.

Małym drukiem:

Usługa niedostępna przy współwłasności, spadku, imporcie, leasingu, przyczepie, braku dokumentów, zmianie danych, awarii systemu oraz w dni powszednie.

36. Dostawa dowodu do stolika

W wersji premium dokument przynoszono by do stolika.

Siedzisz z kawą.

Pracownik podchodzi z tacką.

McDowód Twardy dla pana Damiana?

„Tak.”

Proszę sprawdzić dane.

Patrzysz.

Imię dobre.

Nazwisko dobre.

VIN dobry.

Adres dobry.

Wszystko się zgadza.

Zaczynasz podejrzewać, że coś jest nie tak.

Pytasz:

„Czy to na pewno moje?”

Pracownik:

Tak.

„To czemu działa?”

Pracownik nachyla się i mówi ciszej:

Proszę nie mówić głośno. System może usłyszeć.

37. Odbiór bez kolejki

McRejestracja wprowadza opcję:

McPriority Urząd

Za dopłatą można:

  • wejść osobnym wejściem,
  • mieć osobny numerek,
  • dostać kawę,
  • usłyszeć „dzień dobry” bez westchnienia,
  • i nie tłumaczyć trzy razy, że tablice zostają.

Klient pyta:

„Czy to legalne?”

Pracownik:

To nie jest szybsza procedura. To jest lepsze doświadczenie oczekiwania.

„Czy sprawa będzie szybciej?”

Nie, ale będzie pan siedział bliżej gniazdka.

38. Ankieta satysfakcji

Po wszystkim przychodzi SMS:

Oceń wizytę w McRejestracji.

Pytania:

  • Czy pracownik zapytał o sos do tablic?
  • Czy dokument był ciepły?
  • Czy czas oczekiwania był zgodny z poczuciem upływu życia?
  • Czy manager sprawiał wrażenie osoby, która wie?
  • Czy poleciłbyś McRejestrację znajomym, którzy mają za dużo spokoju?

Dajesz 4 gwiazdki.

System pyta:

Co możemy poprawić?

Wpisujesz:

Żeby urząd nie był restauracją.

System:

Dziękujemy. Twoja opinia jest dla nas ważna i została przekazana do działu dekoracji wnętrz.

39. Ostatnie okienko

Na końcu zawsze byłoby jeszcze jedno okienko.

Nie wiadomo po co.

Nad nim napis:

Odbiór końcowy / sprawy nieopisane / proszę podejść

Podchodzisz.

Pani pyta:

Czy wszystko pan odebrał?

„Tak.”

Dowód miękki?

„Tak.”

Tablice?

„Tak.”

Potwierdzenie?

„Tak.”

Fakturę?

„Tak.”

Frytki?

„Nie.”

Pani marszczy brwi.

System pokazuje frytki.

„Nie brałem frytek.”

Ale zestaw był z frytkami.

„Ja chciałem bez.”

Pani drukuje formularz:

Oświadczenie o rezygnacji z dodatku ziemniaczanego do procedury rejestracyjnej.

40. Puenta finałowa

Gdyby McDonald’s zajmował się rejestracją pojazdów, nie byłoby idealnie.

System dalej czasem by padał.

Dokument dalej czasem byłby „w przygotowaniu”.

Ktoś dalej kazałby podejść do innego okienka.

Ale przynajmniej człowiek wychodziłby z poczuciem, że uczestniczył w czymś znajomym:

kolejce, numerku, ekranie, paragonie i pytaniu, którego nikt nie potrzebował.

A nad wyjazdem z McDrive wisiałby napis:

Dziękujemy za wizytę w McRejestracji.
Pański pojazd został obsłużony.

Prosimy zachować paragon do kontroli drogowej.

Rejestracja pojazdów w McDonald's

Poprzedni
Przewijanie do góry